Po sugestii niektórych z Was i po wpisie na temat najzdrowszych warzyw świata, postanowiłam przyjrzeć się bliżej tematyce najzdrowszych owoców. I tu zaskoczenie! Ponieważ nie ma jednoznacznej odpowiedzi, jak wyglądają najzdrowsze owoce świata. Różne źródła podają sprzeczne informacje. Jednak da się wyłonić owoce, które powtarzają się w każdym rankingu. W przeciwieństwie do najzdrowszych warzyw nie będę używała punktacji. Po prostu przedstawię Wam owoce, które warto wprowadzić do swojej diety i jadać jak najczęściej. Oto najzdrowsze owoce!

Akurat miejsce pierwsze można wyszczególnić, bo w tej kwestii nie ma sprzeczności, że numerem 1 są jagody goji. Te owoce pochodzą z dalekich zakątków Himalajów i Chin, gdzie stosowane są od tysięcy lat. Ich zdrowotny wpływ wydaje się nie mieć końca. Działają przeciwnowotworowo, regulują ciśnienie, cholesterol czy poziom glukozy we krwi. Oczywiście, jagody goji to eliksir młodości. Stosowane długotrwale wpływają na wzrok, kości, system odpornościowy. W Polsce dostępne są przeważnie suszone owoce.
Ważna informacja! Jogody goji można jeść określoną ilość dziennie (5 – 12 g: co odpowiada jednej łyżeczce), ponieważ ilość wartości odżywczych w nich jest ogromna, a wiadomo, co za dużo to nie zdrowo 😉

Innym owocem, pojawiającym się w wielu rankingach jest banan. To nieskończone źródło energii dla mózgu i mięśni (dla fanek sportu to ważne). Oprócz ogromnej ilości potasu, zawiera też magnez, wapń, fosfor czy witaminy z grupy B, witaminę C, A i E. Ten owoc syci na dłużej.

Ananas także znalazł się na liście najzdrowszych owoców świata. Ma wiele wartości odżywczych, a jego działanie nie kończy się tylko na dobroczynnym wpływie na serce, nerki i wątrobę. Ananas pomaga szybciej powrócić do formy po kontuzjach, bo działa przeciwbólowo i przyspiesza leczenie urazów! Już nie wspomnę o cudownym działaniu odchudzającym 😉

Nie zapominajmy o naszej chlubie narodowej, czyli jabłku. Ten owoc, tak łatwo dostępny u nas na rynku, ma bardzo dużą ilość błonnika. Można w nim znaleźć witaminy: A, E, D, K, C oraz witaminy z grupy B. Zawiera również minerały. Najlepiej zjadać je ze skórką, pod którą kryje się najwięcej wartości odżywczych.

Za jedne z najzdrowszych owoców uważa się maliny. Nie bez przyczyny, na przeziębienie poleca się pić sok z malin. Mają działanie przeciwzapalne, obniżają temperaturę i działają przeciwbakteryjnie. Maliny to źródło wielu witamin i minerałów. Mają dobry wpływ na naszą skórę.

Obok malin, za godne polecenia, uznane są jeżyny. Podobnie jak maliny, są dobre podczas leczenia różnych infekcji. Ich zaletą jest korzystny wpływ na układ pokarmowy i krwionośny. Oprócz wielu witamin i minerałów, mają także pektyny, garbniki, kwasy organiczne i cukry proste.

Najzdrowsze owoce to również winogrona. Te czerwone są bardziej cenione od białych, ze względu na większą ilość polifenoli, które mają działanie przeciwnowotworowe. Poza tym działają odmładzająco na komórki w naszym ciele. Warto pić wino czerwone, które ma 10 razy więcej polifenoli niż białe. Winogrona mają wysoką wartość odżywczą. Polecane są osobom z chorą tarczycą, ze względu na zawartość jodu.

W rankingu na najzdrowsze owoce nie można zapomnieć o awokado. Ten owoc znany jest z dobroczynnego działania przy nadciśnieniu, chorej wątrobie czy miażdżycy. Awokado jest bardzo kaloryczne, ale jest na to rozwiązanie – możemy go używać zamiast masła. Tłuszcz w nim zawarty pomaga przyswoić wiele drogocennych składników, na przykład jedząc go z pomidorem sprawiamy, że nasz organizm przyswaja cztery razy więcej likopenu, który działa antynowotworowo. Awokado wpływa dobrze na nasz wzrok ze względu na zawartość luteiny.

Te właśnie owoce uznawane są za najzdrowsze na świecie i powtarzają się w wielu rankingach. Jednak oprócz nich niektórzy wymieniają jeszcze: kiwi, grejpfruta, jagody, truskawki czy pomarańcze. Tak czy inaczej, warto jeść owoce i urozmaicać swoją dietę o różne ich rodzaje.

Ja osobiście wolę zjeść owoc zamiast batonika, a Wy jakie owoce najbardziej lubicie? Stosujecie dietę sezonową? Czy raczej w zimie pilnujecie by nie zapominać o smaku lata?

Pozdrawiam, Ewa