Uznajmy, że masz silną wolę i próbujesz powstrzymywać się od zjedzenia wielu niekoniecznie zdrowych produktów. Muszę Cię jednak rozczarować – są takie sytuacje, w których nie wiadomo jak będziesz się starała, nie opanujesz głodu. Bowiem pewne składniki zawarte w żywności pobudzają Twój apetyt. Chciałabym pokazać Wam dzisiaj, które najlepiej oszukują Twój organizm.

O tym, po których produktach czujemy się bardziej syci, a po których mniej głównie decyduje Indeks Sytości – stworzyła go dr Susan Holt z Uniwersytetu w Sydney. Indeks Sytości określa jak szybko po zjedzeniu danego posiłku znów odczuwamy głód.

Najpopularniejsze produkty, po których poczujemy szybko głód to m.in.:

  1. Guma do żucia – nigdy na pusty żołądek! Żując gumę pobudzamy nasze soki żołądkowe – zwiększa się wtedy ich ilość. Jest to nic innego, jak sygnał dla naszego żołądka, że nadszedł czas na trawienie zjedzonego wcześniej pokarmu. Jeśli nie dostarczymy naszemu organizmowi czegoś konkretnego to pobudzone soki mogą podrażnić jelita. W efekcie może doprowadzić to nawet do biegunki. Jeśli guma to tylko po jedzeniu! *Całe życie byłam w błędzie…Myślałam, że guma hamuje łaknienie…*
  2. Białe pieczywo – jest ono wypiekane z mąki oczyszczonej, więc syci na krótko i zaraz czujemy głód. Biała mąka pszenna, z której najczęściej są wypiekane bułki i chleb zawiera dużo glutenu a mało błonnika. Zamiast pszennej bułeczki, lepiej zjeść chleb razowy bądź chociaż grahamkę.
  3. Soki owocowe – mają w swoim składzie duuużo cukru. Powodują więc uczucie głodu bardzo szybko po ich spożyciu. Sacharoza trafia do obiegu wręcz błyskawicznie i powoduje gwałtowny skok poziomu cukru (ale też równie szybki spadek). W efekcie dochodzi do wilczego głodu… Jeśli decydujemy się na sok to dodajmy do niego np. siemię lniane.
  4. Fast foody – tego typu dania dostarczają nam jedynie dużo pustych kalorii. W praktyce oznacza to, że tuczą, ale nie pokrywają zapotrzebowania na składniki odżywcze. W fast foodach jest obecny syrop glukozowo-fruktozowy, który zapobiega wydzielaniu serotoniny i dopaminy (odpowiedzialne za apetyt).
  5. Alkohol – obniża prawie o 30 proc. poziom leptyny – hormonu regulującego poziom apetytu. Substancja ta wysyła do naszego mózgu informację, że jesteśmy już syci. Alkohol przyczynia się do szybkiego wyczerpywania zapasów cukrów. Dlatego właśnie miewamy napady wilczego głodu.

Co więc jeść aby nie czuć głodu?

Postawmy na produkty z dużą zawartością białka (ser twarogowy, jaja, chude mięso, ryby, soja), nieprzetworzonych węglowodanów (pieczywo razowe) oraz błonnika. Białko jest bardzo trawione  przez nasz organizm bardzo długo natomiast błonnik w ogóle i dzięki temu daje uczucie sytości na dłużej. Spożywajmy przynajmniej 4 posiłki w ciągu dnia i róbmy to w regularnych odstępach. Wypijajmy odpowiednią ilość wody w różnej postaci, pamiętając o tym by nie popijać w trakcie jedzenia bo istnieje wtedy szansa, że zjemy więcej. Wolniej też przeżuwajmy – łatwiej wtedy będzie oszukać nasz mózg.

Pozdrawiam,

Roksana