W dzisiejszym poście chciałam poruszyć bardzo poważny temat. Każdy z Nas przynajmniej raz w życiu spotkał się się określeniem ” piwnym brzuszek “.  Najczęściej słyszą to Panowie, których brzuch nie jest płaski a tym bardziej umięśniony. Czy tyjemy przez piwo? A może to jest po prostu mit? Postaram się odpowiedzieć Wam na to pytanie i rozwiać wszystkie Wasze wątpliwości. 🙂

Piwo zaliczamy do napojów kalorycznych. 500 ml piwa zawiera od 250 – 370 kcal. Wszystko zależy od tego, ile znajduje się w nim alkoholu. Jeżeli jest wyższa jego zwartość, to będzie ono bardziej kaloryczne. Oprócz tego znajduje się w nim słód, który zawiera cukier oraz minerały i witamy np: B1, B2, B12 czy PP.

Czy jeżeli dbamy o linię, to powinniśmy zrezygnować z piwa?

Osoby, które są na ścisłej diecie powinny z niego całkowicie zrezygnować. Panie oraz Panowie, którzy po prostu dbają o swoją sylwetkę i nie mają nadwagi MOGĄ co jakiś czas pozwolić sobie na szklankę tego napoju. Pod warunkiem, że zmieści się ono w Waszym dziennym zapotrzebowaniu.

Unikaj przekąsek do piwa!

Przyznam się szczerze, że bardzo miło jest sobie ” pochrupać ” coś słonego i popić piwem. Jednak pijąc piwo powinniśmy zrezygnować z jedzenia. Ten trunek wzmaga apetyt. Piwo w umiarkowanej ilości u osób bez nadwagi nie przyczyni się do odkładania tkanki tłuszczowej. Nasz organizm najpierw trawi alkohol, a dopiero później zabiera się za pozostałe składniki ( w tym wypadku np: chipsy ). Słone przekąski sprawiają, że chce Nam się strasznie pić. Wtedy Nasze pragnienie gasimy po prostu piwem, które zawiera w sobie humalinę , która jest odpowiedzialna za podkręcenie apatytu o którym już wspominałam.

Cała prawda o ” mięśniu piwnym “.

Jeżeli jesteś osobą, która podjada do piwa, a dodatkowo nie prowadzi aktywnego trybu życia, to możesz się go dorobić. Na to bardziej narażeni są Mężczyźni ale Kobiety również! Osoby, które prowadzą aktywny tryb życia, dbają o swoją sylwetkę i pozwolą sobie raz na jakiś czas na piwo, bez podjadania słonych przekąsek  nie przekraczając dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Mogą być spokojne. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście z umiarem raz na jakiś czas pozwolili sobie na szklankę tego napoju:)

Jak często sięgacie po piwo? A może unikacie tego trunku? Ja raz na jakiś czas ( nie częściej niż 1- 2 razy w tygodniu ) pozwalam sobie na wypicie szklanki piwa, ale unikam wtedy przekąsek:). Oczywiście doliczam je do swojego zapotrzebowania i nigdy nie dopuszczam do tego, żeby je przekroczyć :).

Pozdrawiam serdecznie,

Juliya